Dodano 03 września 2007, 21:51 w kategorii Granie . Pokaż wszystkie.
Ostatnio będąc w Empiku ciężko nie zauważyć nowych reedycji w złotym wydaniu. Mam na myśli oczywiście Sagi Baldur's Gate i Icewind Dale. ;) Szczególnie obok wydania tej pierwszej ciężko przejść obojętnie, co zresztą widać w rankingach sprzedawanych tytułów.
Myślę że nie trzeba ich chyba nikomu przedstawiać - osobiście plasuję je w ścisłej czołówce swoich ulubionych gier. ^^ CD-Projekt niewątpliwie sprawił nam na koniec wakacji świetny prezent, który na długie godziny przykuje do komputera nie tylko Piotra i mnie, ale i masę innych fanów gier tworzonych na silniku Infinity. Oczywiście w grę wchodzi nieco starsze pokolenie graczy, choć może znajdzie się również trochę 'świeżej krwi'. ;]
Wydanie wszystkiego na jednym krążku DVD to wielka wygoda - jeśli ktoś nie wie, pierwotnie Wrota Baldura (obydwie części + dodatki) zajmowały 11 płyt CD. Szczególnie podczas pierwszej części gry żonglerki płytkami ciężko było uniknąć. Teraz problem znika, a razem z wydaniem dostajemy na płycie garść modów, dość obszerny poradnik i instrukcję, oraz kilka innych mniej potrzebnych rzeczy. :P Design pudełka w przeciwieństwie do innych wydań Extra Klasyki jest niczego sobie - na szczęście nie ma ani śladu tego paskudnego błękitu. W środku oprócz płyty książeczka - niczego sobie, ale moim zdaniem wydrukowanie niewielkiego fragmentu instrukcji i poradnika jest niezbyt praktyczne. Wolałbym np. skromniejszą, ale o wiele przydatniejszą kartę pomocy podręcznej ze skrótami klawiaturowymi.
Na koniec, żeby nie było tak różowo, trochę ponarzekam. Niby wszystko jest cacy, ale jednak są niedoróbki które ośmielę się opisać:
Oceńcie sami. ;P Pomijając te drobne niedociągnięcia obydwa wydania na pewno warte są tego by znaleźć się na naszej półce. Tymbardziej że cena zachęca - lepszej rozrywki za takie pieniądze chyba nie dostaniemy. ^^' Byłbym zapomniał - jeśli ktoś jest chętny na wspólną przygodę w trybie multi, czy to w BG czy ID, niech da znać. Ale ewentualne rozpoczęcie dopiero w październiku. ;D
| frota | 03 września 2007, 21:53
za taka kase to wiesz:)
co do tych bonusów typu muza to tez porażka:)) na przysłowiowego szybciaka wrzucone;/
| Graveer | 03 września 2007, 22:01
Gwoli ścisłości: jest w języku polskim słowo 'muza'.
| Paool | 03 września 2007, 22:03
@Graveer: no tak, ale w innym znaczeniu. :D
| soda2 | 03 września 2007, 22:13
a jak to wygląda z Linuksem? można to sensownie odpalić na wine? czy trzeba kombinować?
| Paool | 03 września 2007, 22:30
Teoretycznie tak, ale o stabilności można tylko pomarzyć. Jako tako można grać jeśli wyłączy się różne efekty i filmy, ale przyjemność z gry trochę spada. ;)
Polecam zajrzeć tutaj: http://www.crpg.rk.edu.pl/w/p/gry-infinity-pod-linuksem/
| dageki | 03 września 2007, 23:03
ahhh pamiętam te godziny przy sadze baldur's gate, aż łezka się w oku kręci jak spoglądam na moje gry w pięknych kartonowych pudełkach... teraz już nie sprzedają takich gier a szkoda...
| frota | 03 września 2007, 23:03
takie pytanko od czapy: ile zajmuje przejscie baldura 2 z wymaxowanymi postaciami?:> tak tylko sie zastanawiałam :D
| Paool | 03 września 2007, 23:05
@dageki: sprzedawać sprzedają, ale już nie robią. :(
@Froger: a jakie to są wymaksowane? :P
| frota | 03 września 2007, 23:06
z teog co pamietma: lv i statystyki na max, ale nie dma głowy czy w BG2 sie to dalo zrobic:)
| Paool | 03 września 2007, 23:08
Fuuuj, taka nieczysta rozgrywka to żadna frajda. ;)
| Piotr Pyclik | 03 września 2007, 23:18
Uaaaah! Niech mnie ktoś od tej giery oderwie!
;)
| daro | 04 września 2007, 00:03
Genialny zestaw :) już mam w domu i nawet grałem sporo w Icewind Dale...
Baldura jeszcze nie instalowałem i na razie nie mam chęci, ale jedno jest pewne kiedyś do niego wrócę a widząc moją ulubioną sagę na półce w sklepie nie mogłem przejść obok niej obojętnie, przy okazji zgarnąłem do koszyka i Icewind.
W BG2 grałem kiedyś solo magiem przez całą grę poddałem się dopiero w twierdzy strażnika na poziomie z dziką magią... wyobraźcie sobie mistrza przywołań 50level (żaden dwuklasowiec czy coś czysty mistrz przywołań) na początku było ciężko, ale później przyjemność... była plansza w której całą podłogę ciałami przyozdobiłem i nawet nie trzeba było odpoczywać żeby regenerować zaklęcia...
ach piękne czasy to były, ale jeszcze wrócę do tego sava i rozwalę twierdzę strażnika :)
| Sir_Iwan | 04 września 2007, 00:18
Ach, Icewind. :-) Piękna gra, tak samo pierwsza jak i druga część. Trzeba będzie emulator zapuścić i znowu pograć. :-)
| kastagir | 05 września 2007, 23:03
ja pamiętam ze 3 lata temu kupiłem sobie sagę BG z dodatkami 2DVD za 60 zł, ale zdecydowanie było warto
(przeszłem raz - jako Kensai). W ID nie grałem, ale jest jeszcze genialny Planescape Torment na Infinity. Co do gry 1 postacią - nie po to w twórcy w grze dali kilkunastu możliwych kompanów do przyłączenia, by grać solo, a
pod Linuxem jeszcze nie próbowałem uruchamiać, ale już wiem co bedę jutro robić...
| daro | 05 września 2007, 23:17
>Co do gry 1 postacią - nie po to w twórcy w grze dali kilkunastu możliwych kompanów do przyłączenia, by grać solo,
a przechodzenie gry po raz n'ty swoim drem teamem to jakieś wyzwanie?
W IWD nie da się grać solo bo doświadczenia dzielone jest na 6, ale w BG już nie i mi np. gra solo sprawiła więcej radości niż przechodzenie gry 6 postaciami.
| ble | 17 marca 2008, 19:07
bez nadzieja